Przeżyjmy to jeszcze raz…


Kulminacyjnym punktem naszej akcji było spotkanie przy Piłsudskiego pod fabryką Komandor. 30 sierpnia, w dzień powrotów z wakacji, urządziliśmy w tym miejscu nietypowy happening. W jego trakcie rozdawaliśmy cukierki kierowcom oraz mieszkańcom miasta, a także zbieraliśmy podpisy pod petycją na rzecz przyśpieszenia prac nad budową obwodnicy Marek. Oddajemy głos naszemu kronikarzowi, który skrupulatnie relacjonował akcję…

11.00

Zaczynamy przygotowania. Na początek na warsztat bierzemy billboard, który montujemy przy Komandorze. Trzy próby, trzy koncepcje i wreszcie ta właściwa. Yes, yes, yes… Po godzinie prób z okładem dumny banner z napisem dedykowanym kierowcom: „Tak jak Ty chcemy jeździć normalnie – wszyscy potrzebujemy obwodnicy”, wreszcie załopotał. Obserwujemy twarze kierowców: widać, że są zaciekawieni. Cukierków i ulotek na razie nie rozdajemy. Wszak oficjalny start o 16.00…

11.30 Oooo! Pojawiły się media. Jako pierwszy przyjechał do nas dziennikarz TVP 1. Założyliśmy żółte kamizelki i daliśmy się przepytać na okoliczność obwodnicy. Wracamy do roboty. Jacek jak zwykle sprawdza się jako organizator. W Szczepanie odzywa się duch menedżera.

12.30. Zabieramy się do ustawiania namiotów. Na początku szło nam to jak po grudzie, ale gdy już znaleźliśmy sposób, dwie duże harcerskie „pałatki” szybko stanęły. Zanosimy stoły i już to wszystko zaczyna jakoś wyglądać.

14.00 „Symulator jazdy po obwodnicy”, czyli miejsce, gdzie można wsadzić głowę i zrobić zdjęcie w samochodzie, który już jedzie wymarzoną obwodnicą Marek,  też już stoi. Na razie odwrócony, żeby nie zdradzać, co się tam naprawdę kryje…

15.00 Mamy pierwszy podpis! I to na godzinę przed oficjalnym startem akcji. Złożył go pan Robert, który przechodził z synem.

16.00 Ruszamy z akcją. No może nie tak dokładnie o 16.00, ale ruszamy. Cukierki i ulotki poszły w ruch. Przyjechali też dziennikarze TVN Warszawa. Wśród znanych twarzy – burmistrz Werczyński oraz zastępca komendanta mareckiej policji.

16.20. Nagrywa nas Program III Polskiego Radia!

16.30 Całkiem jak na pikniku. W namiocie, gdzie trwa konkurs rysunkowy, jest tak dużo dzieci, że zabrakło krzeseł. Sporo osób spotyka się w namiocie, gdzie Szczepan opowiada o obwodnicy Marek. Są tacy, którzy uważnie przyglądają się lekcjom pierwszej pomocy – do bólu praktycznym.

16.35 Zatrzymał się samochód ze wsi Ciemne, która protestuje przeciwko obwodnicy. Oni też są za obwodnicą Marek! Oczywiście w innej konfiguracji. I proszą: “uszanujcie głos Ciemnego”. Odpowiadamy – pełen szacunek!

16.40 Do rozdawania ulotek kierowcom zabiera się nie kto inny, tylko Tadeusz Skłodowski, prezes Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego! Kolejny szacunek!

16.50 Dobrze, że są takie oszołomy! – powiedziała po cichu jedna z pań. Ano – dobrze! Jeśli to oczywiście było o nas…

16.52 Wraca pierwsza zmiana z rozdających ulotki. Kierowcy są przyjaźnie nastawieni – mówią. Podobno tylko “wczorajsi” nie otwierają szyb…

17.00 Cukierki idą jak woda. Kurczę! Chyba zaczniemy reglamentować! Komuna wróciła czy co?

17.05 Mamy pierwszą ranną. Uspokajamy – to nie wypadek. Po prostu przy drodze leżało szkło. Pomogła ekipa pierwszej pomocy – sprawdziła się w praktycznym działaniu.

17.12 Rodzice i dzieci pytają, co będzie z rysunkami, które powstają w namiocie plastycznym. Odpowiadamy – będą w internecie! Niech świat pozna Wasze prace!

17.33 Wasz komentator był przez chwilę nieobecny na www.obwodnicamarek.pl, gdyż zajmował się wysyłką informacji prasowych do innych mediów. Rzut oka z namiotu – jest Was coraz więcej.  Teraz coś plotkarskiego – przy płocie Komandora zauważono ożywione rozmowy władzy i opozycji, czyli burmistrza i prezesa MSG. Cieszymy się, że są z nami!

17.39 To jest niesamowite. Teren przy Komandorze to nierówny trawnik. Tymczasem przyjeżdżają wózkami osoby niepełnosprawne. Kolejny raz bijemy pokłony!

17.40 Sorry, musimy jednak wprowadzić reglamentację cukierków. Bijemy się w piersi – nie przewidzieliśmy takich tłumów.  Big culpa!

17.57 Nie – jednak jest świeża dostawa cukierków. Uff, nie zabraknie. Taką przynajmniej mamy nadzieję!

18.00 Dwa kółka są potęgą. Wielu mieszkańców Marek przyjeżdża rowerami. Jakby wyczuli, że jazda Piłsudskiego autem w niedzielne popołudnie nie należy do najszybszych.

18.10 Ucięliśmy sobie miłą pogawędkę z panem, który przyszedł złożyć podpis. Zapytaliśmy – jak się Pan dowiedział o akcji? Otóż z dwóch źródeł – artykułu w “Gazecie Wyborczej”, a potem z billboardu. Ach ta potęga mediów…

18.15 Dobrze poinformowane źródła mówią, że mamy już kilkaset papierowych podpisów. A jak jest na petycji.pl? Zaraz sprawdzimy!

18.45 Ehhhh, komputer nawalił, ale już stanął na nogi. Już śpieszę z najnowszymi newsami. Papierowych podpisów mamy ponad TYSIĄC!!!!! W internecie jest TYSIĄC SZEŚĆSET CZTERDZIEŚCI i kilka.

18.50 OOOOooooo! Kierowcy sami otwierają drzwi, żeby dostać cukierka. Ale pamiętajcie – prosimy o podpis w internecie!

19.00 Pozdrowienia dla redaktora Jarosława z “Gazety Stołecznej”, który nas odwiedził! Do zobaczenia jutro na łamach warszawskiej sekcji “GW”?

19.20 Zmrok zaczyna skrywać trawnik przy Komandorze, ale ludzi wciąż wielu. Stoliki zbierające podpisy pracują pełną parą. Czyżbyśmy zebrali 1500 papierowych podpisów? To się okaże wieczorem.

19.40 Organizatorzy też idą złożyć podpis. To niechybny znak, że impreza zmierza ku końcowi. Czekamy tylko na wynik…

22.15 Wiemy już, ile dzisiaj zebraliśmy podpisów. Zgadniecie? No dobrze – nie będziemy Was trzymać dłużej w niepewności.

1470 (słownie TYSIĄC CZTERYSTA SIEDEMDZIESIĄT).

Brawa dla obywateli Marek! Życzymy Państwu spokojnej nocy. Niech Wam się przyśni – jakże mogłoby być inaczej – obwodnica Marek.

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)