W wielu regionalnych gazetach wspieranych przez lokalne organizacje i komitety wyborcze często znaleźć można artykuły przestrzegające przed udziałem partii w wyborach samorządowych, jednak brakuje w nich merytorycznych argumentów. Nie dziwi fakt, że w sprawie tzw. upolitycznienia samorządów autorami tekstów są najczęściej obecni burmistrzowie i radni bądź też osoby mające zamiar kandydować w wyborach z list quasi-politycznych ugrupowań. Próbując zyskać sobie rozgłos w lokalnych mediach poruszają temat, w którym używają kontrowersyjnych tez, nie mając pojęcia o ich słuszności lub nie, gdyż nigdy nie byli częścią partyjnej struktury i nie znają jej mechanizmów.
Na pierwszym miejscu miejscu podnoszony jest zarzut, iż osoby startujące z list partii politycznych robią kampanię za pieniądze wyborców w przeciwieństwie do kandydatów lokalnych komitetów wyborczych. Czy ktokolwiek oskarżający członków partii politycznych o taką praktykę miał w ręku sprawozdanie finansowe z wyborów samorządowych? Czy rozmawiał z jakimkolwiek kandydatem, który przekazał mu te sensacyjne wieści? Ku zaskoczeniu oponentów funkcjonowania partii politycznych w samorządzie prawda jest zupełnie inna. Każdy członek partii podpisując deklarację członkostwa zobowiązuje się do płacenia comiesięcznej składki na cele statutowe partii. Gdy przychodzi czas wyborów, są to jedyne pieniądze, jakie może otrzymać na pomoc w finansowaniu kampanii, więc nie ma tu mowy o finansowaniu z budżetu państwa, gdyż każdy kandydat na radnego lub burmistrza otrzymuje jedynie zwrot wpłacanych składek. Jednak, gdy lokalna struktura partyjna przeznaczyła swoje składki na zorganizowanie konferencji lub konwencji, wtedy cała kampania wyborcza finansowana jest z własnej kieszeni kandydatów.
Reguły finansowania kampanii wyborczej w wyborach samorządowych znajdują się w ordynacjach wyborczych i są jednakowe zarówno dla partyjnych, jak i lokalnych komitetów wyborczych. Ustalone zostają kwoty pieniężne, których nie można przekroczyć w prowadzeniu kampanii. Kwoty te zależne są od wielkości gminy oraz mandatów możliwych do uzyskania w danym okręgu. Ponadto, często zdarza się, że zarząd partii w drodze uchwały ustala limity pieniężne znacznie niższe, niż przewidziane są w ordynacji, do których muszą stosować się zarówno członkowie partii, jak i osoby jedynie startujące z list partyjnych.
Kolejnym argumentem przeciwko udziałowi partii politycznych w życiu samorządowym jest rzekome instrumentalne wykorzystywanie organów samorządowych i całkowite podporządkowanie partyjnej górze. Osoby podnoszące ten problem zapominają chyba, że w Polsce jest 379 powiatów oraz niemal 2,5 tys. gmin. Nawet trudno wyobrazić sobie, aby pan Tusk lub pan Kaczyński zaczynali dzień od przeglądu raportu radnych ze swoich partii ze wszystkich gmin. By zadać kłam twierdzeniu o ubezwłasnowolnieniu radnych partyjnych, wystarczy spojrzeń na koalicje zawiązywanie w poszczególnych radach gmin i powiatów. Koalicyjne konfiguracje są bardzo rozbieżne, a na ich kształt wpływa jedynie wola wybranych radnych i ich wizja swojej gminy, powiatu, czy województwa.
Za przykład niech posłużą koalicje zawierane w organach samorządowych w naszym województwie. Otóż, w sejmiku województwa PO zawarło koalicję z PSL, natomiast w radzie powiatu wołomińskiego istnieje koalicja ponad podziałami Platformy z PiSem. Z kolei w radzie miasta Ząbki to PiS jest w rządzącej koalicji, natomiast radni PO są w opozycji. Nie występuje tu żadne logiczne wytłumaczenie, jak kierownictwo partii miałoby wpływać na kształt koalicji oraz pracę radnych. Mimo działań Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, która po wyborach w 2006 roku próbowała za wszelką cenę nie dopuścić do utworzenia koalicji PO i PiS w radzie powiatu, koalicja ta została utworzona, a skargi Wspólnoty kierowane m.in. do parlamentarzystów ze wspomnianych ugrupowań i kierownictwa regionalnego nie przyniosły żadnego efektu.
W artykułach atakujących partie polityczne nikt nie zwraca uwagi na fakt ogromnego wsparcia merytorycznego, jakie otrzymują burmistrzowie oraz radni partyjni w czasie pełnienia swojej funkcji publicznej. Istnieje możliwość skonsultowania danego problemu z radnymi wyższych szczebli, posłami, senatorami, wojewodami czy też radnymi z innych regionów. Ponadto organizowane są panele dyskusyjne radnych, konferencje, spotkania ze specjalistami, które sprawiają, że radni podchodzą profesjonalnie do swoich zadań. Przed każdymi wyborami samorządowymi prowadzone są również specjalne szkolenia na kandydatów na burmistrzów i radnych, aby podnieść ich wiedzę merytoryczną.
Zapewne, mój tekst nie będzie ostatnim słowem w tej sprawie. Niemniej jednak mam nadzieję, że ten artykuł, przytaczający argumenty oczernianej strony w tym sporze, rozjaśni pogląd czytelników na sprawę udziału partii politycznych w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego w Polsce. Warto zadać sobie odrobinę trudu i sprawdzić, czy osoba przeciwstawiająca się startowi partii politycznych o dużym poparciu społecznym w wyborach samorządowych nie próbuje przez głoszenie swoich dyletanckich poglądów po prostu wesprzeć regionalny komitet wyborczy, z którego zamierza sama wystartować, a rzekoma troska o dobro społeczności lokalnej jest w rzeczywistości troską o swój wynik wyborczy.
Moim celem nie jest w żadnym wypadku umniejszanie roli komitetów lokalnych w funkcjonowaniu struktur samorządowych, ponieważ są one równie potrzebne naszym małym ojczyznom, co komitety partyjne. Jedynie pełna współpraca osób stojących po przeciwnych stronach sztucznie stworzonej barykady może doprowadzić nasze miasto do sukcesu w postaci sprawnego zarządzania w oparciu o potrzeby i opinie wspólnoty samorządowej oraz doświadczenie zarówno organizacji samorządowych jak i partii politycznych.
Paweł Pniewski

Wczytywanie...







#1 przez Piotr dnia 10.11.2010 - 14:39
Chyba ktoś tu nie czytał:
U S T A W A
z dnia 27 czerwca 1997 r. O PARTIACH POLITYCZNYCH
U S T A W A
z dnia 16 lipca 1998 r. ORDYNACJA WYBORCZA DO RAD GMIN, RAD POWIATÓW I SEJMIKÓW WOJEWÓDZTW
Art. 83c.
1. Środki finansowe przekazywane komitetowi wyborczemu partii politycznej mogą pochodzić wyłącznie z funduszu wyborczego tej partii, tworzonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych (Dz.U. z 2001 r. Nr 79, poz. 857 i Nr 154, poz. 1802, z 2002 r. Nr 127, poz. 1089 oraz z 2003 r. Nr 57, poz. 507).