Mikołajów ci u nas moc…


czapka_mikolaj1Opowiemy Wam dziś piękną baśń, która nie jest baśnią, a zdarzyła się naprawdę. I nie skończy się smutno jak u Jana Christiana Andersena, lecz jej zwieńczeniem jest cudowna chwila, która mogłaby trwać wiecznie. Otóż w ponad 80 mareckich domach żyły sobie ubogie rodziny. Dzieci marzyły o pięknych prezentach pod choinkę, lecz w wielu mieszkaniach się nie przelewało. Woda na zewnątrz budynku, zamiast porządnego pieca przedpotopowa koza, na ścianach – zamiast farby – grzyb. I jak w takich warunkach wierzyć w cuda? A jednak! Grupa cudownych ludzi namówiła dzieci do napisania listu z marzeniami do św. Mikołaja. Te listy trafiły następnie do kolejnych cudownych ludzi, którzy nawet nie wiedzieli komu kupują niespodzianki. Ale wywiązali się z tego zadania doskonale. Końcowym akcentem było piątkowe rozwiezienie worków pełnych niespodzianek do domów. Na twarzach obdarowanych dzieci pojawiało się najpierw zaskoczenie, potem radość, które zaraz zamieniały się w działanie, czyli – rzecz jasna – rozpakowywanie prezentów. Wieczorem elfiki mogły zameldować Mikołajom: zadanie zostało wykonane. I tak się skończyła piąta edycja „Św. Mikołaj mieszka w Markach”.

Ale nie zapominamy o arcyważnej rzeczy – podziękowaniach. Te kierujemy:

- oczywiście do Wszystkich Świętych Mikołajów – za to, że spełnili marzenia dzieci z ubogich rodzin. Bez Waszego udziału ta akcje nie mogłaby się powieść. Dziękujemy zarówno tym, którzy kupowali prezenty „z listów” jak i tym, którzy sprezentowali dodatkowe słodycze dla mareckich pociech

- do Pań z Mareckiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Fundacji Pomocna Ręka – za pomoc w zebraniu listów, a następnie rozwiezieniu prezentów.

- do Pawła – za zorganizowanie centrum logistycznego

- do Marty, Marcinów, Andrzeja, Darka – za wcielenie się w rolę elfików i rozwiezienie prezentów w piątkowy wieczór.

- i na koniec do Jacka i Wioletty – za zmontowanie całego przedsięwzięcia

Grupa Marki 2020

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)