www.marki2020.pl środa 26 Maj 2010

Mieszkańcy Marek dla powodzian

Nasze domy woda ominęła. Mamy je suche, mamy co jeść i pić. Dziesiątki tysięcy ludzi, są w odwrotnej, tragicznej sytuacji. Pomóżmy przynajmniej części z nich wrócić do normalności – wspólnie apelują mareckie organizacje społeczne.

Paweł Rękas jest nauczycielem w jednej z mareckich szkół. Dwa tygodnie temu jego rodzinną miejscowość – Sokolniki w woj. podkarpackim – zalało. I to już drugi raz w tym stuleciu. Z taką różnicą, że o ile w 2001 r. woda zalała „tylko” domy położone w niższej części wsi, teraz już nie oszczędziła żadnego.  Paweł natychmiast wyruszył z pomocą dla matki. To, co zobaczył na własne oczy, było przerażające (jego relację możecie przeczytać tutaj LINK). Niewiele jest słów, które potrafią określić ogrom tragedii. Nauczyciel w imieniu mieszkańców rodzinnej wsi zwrócił się o pomoc do mieszkańców Marek. Prośby nadeszły też z zalanego Sandomierza.

- Nasze domy woda ominęła. Nie trzeba było ewakuować naszych rodzin. Mamy własne suche domy, jedzenie i wodę do picia. Jeszcze dwa tygodnie temu mieszkańcy zalanych terenów tak samo żyli. W ciągu kilkunastu godzin świat im się wywrócił. Możemy pomoc przywracać im godność, wyciągnąć do nich pomocną dłoń – apeluje Jacek Orych, prezes Grupy Marki 2020.

W poniedziałek w ekspresowym tempie powstała koalicja mareckich organizacji społecznych. W jej skład weszły  Towarzystwo Przyjaciół Marek, Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze, Grupa Marki 2020, MTS Marcovia 2000, Stowarzyszenie Rock-Dzieciak, UKS Joker, UKS Sanchin oraz mareckie koło Polskiego Związku Wędkarskiego.

- Każdy z nas może kiedyś potrzebować serca innych ludzi i co wtedy? Oni potrzebują nas dziś, my możemy potrzebować ich jutro. Możemy pomóc dając pieniądze lub potrzebne przedmioty: każdy tyle, na ile go stać. Gdy sytuacja finansowa nie pozwala przekazać nic materialnego, możemy dać siebie, swój czas i pracę, która konieczna jest do zorganizowania pomocy. Sami nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, ale my pomożemy jednym, inni pomogą drugim, jeszcze inni trzecim i na pewno będzie lepiej.  Mieszkańcy dotknięci powodzią są w bardzo trudnej – myślę, że dla wielu z nas w niewyobrażalnej sytuacji.  Każdy z nas, kto ma w sobie choć kawałek serca, powinien bez zastanowienia przyłączyć się do społecznych akcji niesienia pomocy potrzebującym. Po prostu tak trzeba! – apeluje Jarosław Jaździk, jeden z organizatorów akcji.

Dobrym duchem akcji jest Anna Banasik, która zimą stała na czele mareckiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Pochodzę z rodziny o harcerskich korzeniach. Czterdzieści lat temu mama była komendantką hufca, a ojciec kwatermistrzem. Mogę więc przypuszczać, że społecznikowskim i organizatorskim zacięciem jestem obciążona genetycznie. Wkręcam w to moje córki, męża i przyjaciół…może dlatego, że tak nakazuje mi zwykła ludzka przyzwoitość…może dlatego, że po prostu lubię ludzi, chcę im pomagać  – mówi Anna Banasik.

≈≈≈

Mareccy organizatorzy zdecydowali  się przeprowadzić zbiórkę zarówno konkretnych towarów jak i pieniędzy, które zostaną przeznaczone na zakup niezbędnych rzeczy dla powodzian.  Co jest potrzebne?

- podstawowe artykuły higieny osobistej (np. mydła, szampony, żele, pasty do zębów, podpaski, tampony)

- środki opatrunkowe (bandaże, gaziki, plastry)

- pieluchy i środki higieniczne dla małych dzieci

- artykuły chemii domowej (np. proszki do prania, domestosy, mleczka do czyszczenia, środki grzybobójcze)

- jedzenie (np. konserwy, mąka, cukier, herbata, kawa, dania gotowe, zupki, soczki i dania dla dzieci, mleko w proszku, woda do picia) – wszystko z odpowiednio długą datą ważności i bez konieczności trzymania w chłodni)

- podstawowe narzędzia – łopaty, szufle, worki foliowe, duże WORKI na odpady

- sprzęt oświetleniowy (baterie, latarki, świece, zapałki, zapalniczki)

- podstawowe artykuły gospodarstwa domowego (miski, wanienki do kąpania dzieci, szczotki, szczotki ryżowe, mopy, ręczniki, ręczniki papierowe, ścierki)

- rzeczy do spania (materace, kołdry, poduszki, koce, śpiwory)

- drobny sprzęt AGD – nie musi być nowy, sprawny!

- środki przeciw owadom – KOMARY!!!

- ubrania dla dzieci i dorosłych – bardzo prosimy, by używane rzeczy były w dobrym stanie !!!

- meble: od łóżek dla dzieci na szafach skończywszy

- wreszcie małe zabawki i przytulanki dla małych dzieci

Doświadczenie w dystrybucji darów dla powodzian ma Ryszard Korotko, który w 1997 r. jeździł na południe Polski.

- Na terenie klubu Marcovia, położonego przy ul. Wspólnej 12 uruchomiliśmy punkt, gdzie można przywozić dary dla powodzian. Jest on otwarty od poniedziałku do piątku od godziny 8.00 do 20.00. Towary będą sukcesywnie przewożone do powodzian – dodaje Ryszard Korotko.

Gdyby ktoś nie mógł dotrzeć z darami na Wspólną, jest proszony o kontakt telefoniczny:

Jarosław Jaździk 507 015 736

Jacek Orych 601 861 021

Ryszard Korotko 511 633 653

≈≈≈

Uruchomione zostało też specjalne konto. Już znajduje się na nim 5 tys. zł. Kolejne osoby, które chcą wesprzeć zakup towarów dla potrzebujących, proszone są o dokonanie wpłaty na następujący rachunek:

Mareckie Stowarzyszenie Gospodarcze;

ul. Przyleśna 17; 05-270 Marki

Bank SBO, nr: 97 80150004 0010 0869 2020 0101;

z dopiskiem: „Marki powodzianom”


Wiadomość została wysłana z serwisu www.marki2020.pl
e-mail: newsletter@marki2020.pl


Rezygnuję z otrzymywania wiadomości