Kolejny raz przekonałem się, że mareccy sąsiedzi to sąsiedzi z klasą!!!
Jakby to powiedzieć…. Bardzo dobrze, że ktoś odśnieża nasze miasto, ale jakość pozostawia dużo do życzenia. Przejazd pługu powodował, że trzeba było odśnieżać wjazd na podwórko. To zrozumiałe, ponieważ gdzieś ten śnieg musi zostać zgarnięty. Tak więc rano trzeba brać łopatę i wywalczyć sobie wyjazd – odrobina ruchu nigdy nikomu nie zaszkodziła. Niestety, krótki odcinek między wjazdem do mnie i sąsiada a tzw. “tarczą” skrzyżowania i właściwie sama tarcza, były mało przejezdne. Aby temu zaradzić, na zmianę z sąsiadem odśnieżaliśmy ten odcinek. Ostateczna oceną, jaką wystawialiśmy służbom miejskim to mocna 3+: trójka za to, że w ogóle odśnieżają, plus za robienie tego systematycznie. Przyzwyczajony do standardu małopolskiego więcej dać nie mogę.
Jakie było moje zaskoczenia, gdy w zeszłym tygodniu wróciłem do domu i cały odcinek drogi od skrzyżowania aż do bazarku w Pustelniku był odśnieżony na całą szerokość drogi, a samo skrzyżowanie w pełni przejezdne. Wniosek był jeden: brak opadów, służby wzięły się do poprawiania przejezdności i przygotowują miejsce do parkowania na sobotni bazarek. Krótki odcinek drogi odśnieżony był na piątkę.
Z błędu wyprowadziła mnie moja żona. Z samego rana miała poważny problem z wyjechaniem. Koniec końców udało jej się wybrnąć z opresji, ale zajęło jej to sporo czasu. Zauważył to nasz sąsiad. Krzysiek. Z racji wykonywanego zawodu, umiejętności i możliwości postanowił zrobić porządek przed swoim domem, a przy okazji i po sąsiedzku przed naszym. Pożyczył od znajomego koparkę-spychacz i “posprzątał” kawałek Jutrzenki i Andersa!!!
Na szczęście temperatura od paru dni jest na plusie. Odciąży to trochę służby miejskie i oszczędzi kasę miasta.
Oszczepnikos

Wczytywanie...







Najnowsze komentarze